Jak wygląda wypadek z udziałem tira?

0
397

W ciągu ostatniej dekady prawie o połowę zmalała liczna poważnych wypadków drogowych z udziałem ciężarówek. Wciąż jednak są niezwykle groźne. Specjalny zespół Volvo Trucks ds. badania wypadków dokonał własnej analizy ponad 1700 zdarzeń drogowych w całej Europie.

  • Obecnie aż 35 proc. osób odniosło poważne obrażenia lub poniosło śmierć na skutek wypadku z udziałem ciężarówki 
  • Połowa niezapiętych kierowców ciężarówek, którzy zginęli, przeżyłaby, gdyby używała pasa 
  • Większość wypadków z udziałem ciężarówek ma miejsce w ciągu dnia podczas ładnej pogody 

Istnieje tylko jedna dopuszczalna liczba wypadków w ruchu drogowym. Zero. Po prostu – zero. Niestety zanim to nastąpi minie zapewne jeszcze wiele lat. Według zespołu Volvo Trucks ds. badania rzeczywistych wypadków (zajmuje się nimi od 1969 r.) obecnie około 35 proc. osób zginęło lub odniosło poważne obrażenia uczestnicząc w wypadkach z udziałem samochodów ciężarowych oraz użytkowników niechronionych, czyli pieszych i rowerzystów.  A to niejedyne przerażające wnioski z najnowszego raportu bezpieczeństwa na drogach.

Peter Wells, szef Zespołu Volvo Trucks ds. Badania Rzeczywistych Wypadków krótko i zwięźle opisuje efekt prac: „W raporcie „2017 Volvo Trucks Safety Report” analizujemy i opisujemy, dlaczego i jak dochodzi do wypadków z udziałem samochodów ciężarowych oraz co można zrobić, by ograniczyć ryzyko wypadków i ich konsekwencje. Informacje te są ważne nie tylko z punktu widzenia naszego własnego procesu rozwoju produktów, ale także dla każdego kto zajmuje się poprawą bezpieczeństwa ruchu drogowego”.

Co roku 26 000 wypadków w UE! 

Z punktu widzenia statystyki jest lepiej. Eksperci policzyli, że w ciągu minionej dekady liczba poważnych wypadków drogowych z udziałem ciężarówek zmalała prawie o połowę. Niestety w mniejszym zakresie zmalała liczba wypadków w których ucierpieli niechronieni użytkownicy dróg (m.in. piesi, rowerzyści, motocykliści). Każdego roku na drogach Unii Europejskiej ma miejsce ok 26 000 zdarzeń. W 15 proc. z nich biorą udział ciężarówki. W Polsce wg. danych Komendy Głównej Policji kierowcy dużych pojazdów są sprawcami zaledwie 6,5 proc. wszystkich wypadków. Podobny wynik dotyczy kierujących autobusami (5,3 proc). 65,7 proc sprawców stanowią zaś kierowcy samochodów osobowych.

Piesi, motocykliści czy rowerzyści stanowią aż 32 proc ofiar. W przypadku osób podróżujących samochodami osobowymi udział wynosi 49 proc. a ciężarówkami 13 proc.  Carl Johan Almqvist z Volvo Trucks twierdzi, że : „wciąż zbyt mało kierowców samochodów ciężarowych zapina pas bezpieczeństwa, chociaż wiadomo, że połowa niezapiętych kierowców, którzy zginęli, przeżyłaby, gdyby używała pasa”.

Ciężarówka kontra pieszy, rowerzysta i motocyklista 

Wśród wypadków z udziałem najmniej chronionych osób dominują wg. Volvo dwa typy kolizji: potrącenie w przypadku przechodzenia lub wtargnięcia na jezdnię (30 proc.) oraz najechanie podczas skrętu w prawo w drogę poprzeczną (20 proc) przy ruchu prawostronnym oraz w lewo przy lewostronnym. W przypadku najechania zwykle rowerzysta czy motocyklista znajdują się w takim  miejscu, które ciężko dostrzec przez lusterko. Sporo, bo aż 15 proc. wypadków stanowią również te, gdy kierowca ciężarówki nie zachowa bezpiecznej odległości od wyprzedzanego rowerzysty. Nie powinno przy tym dziwić, że większość kolizji ma miejsce przy sprzyjającej pogodzie (79 proc.) w ciągu dnia (85 proc.).

W przypadku wypadków ciężarówek i samochodów osobowych jest podobnie jeśli chodzi o częstotliwość występowania podczas dobrej pogody (74 proc.) oraz w ciągu dnia (84 proc.). I tyle podobieństw. Zupełnie inne są rodzaje zdarzeń. Niestety większość z nich (25-35 proc.) stanowią najgroźniejsze zderzenia czołowe. Znacznie rzadziej dochodzi do najechania ciężarówki na osobówkę podążającą w tym samym kierunku (10 proc.), kolizji z pojazdem osobowym wyjeżdżającym z drogi poprzecznej (10-15 proc.) czy skręcającym w lewo (5 proc.). Odnotowano także uderzenia w przednią boczną część ciężarówki, gdy jej kierowca chce za wszelką cenę uniknąć zderzenia czołowego (10 proc.) oraz najechanie przez model osobowy na tył większego pojazdu (10-15 proc.).

Ciężarówka z ciężarówką 

Jeszcze inaczej wyglądają kolizje samych ciężarówek. Aż 35-40 proc to wypadnięcia z drogi (np. na skutek zaśnięcia za kierownicą), przewrócenie  lub zablokowanie części drogi (20 proc.) oraz najechanie na inny duży pojazd (15-20 proc.). Typowe czołowe zderzenia to zaledwie (5-10 proc. zdarzeń). W sumie aż 55-60 proc. to wydarzenia w których poza ciężarówką nie ma innych uczestników. Co ciekawe większość ze wszystkich wypadków ma miejsce w ciągu dnia (72 proc.) przy dobrej pogodzie (72 proc.). Zwykle mają miejsce na trasach poza obrębem miast (75 proc.).

Kiedy transport płynów może być niebezpieczny?

Przewożone płyny poruszają się swobodnie w pojemnikach i generują potężną siłę bezwładności, sprawiając że ciężko manewruje się pojazdem. Dlatego też wszystkie zbiorniki cysternowe są przedzielone wewnątrz wzdłuż i wszerz, aby uniemożliwić wytwarzanie się fal i siły bezwładności, które czynią pojazd niestabilnym.  

Ostatnio modny stał się transport cieczy w workach typu big-bag przewożonych plandekowymi pojazdami ciężarowymi, wywrotkami lub w kontenerach. Niestety to pojazdy, które nie są odpowiednio przygotowane do tego typu transportu. Nie posiadają one podziałów, jak zbiorniki cysternowe, ani nie są wyposażone w odpowiednie systemy zabezpieczające w razie przewrócenia się pojazdu i mogą stanowić zagrożenie dla kierowcy oraz innych uczestników ruchu.

Z tego właśnie powodu doszło do wspomnianego wyżej wypadku w mieście Huelva. Kierowca przewoził w kontenerze big bagi z 25 000 litrami oliwy. Pojazd wypadł na zakręcie z drogi i przewrócił się, ponieważ nieodpowiednio transportowany ładunek wytworzył zbyt dużą siłę bezwładności i kierowca stracił kontrolę nad pojazdem. Niebezpieczne są w przypadku takiego transportu nie tylko zakręty, wjazdy i zjazdy z dróg, lecz także zwyczajne hamowanie.

Seria wypadków w samej tylko Hiszpanii pokazuje, że nie warto ulegać modom bez rozwagi i podjęcia odpowiednich środków bezpieczeństwa.

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj