Nieodśnieżone auto a mandaty

0
635

Co roku w okresie zimowym pojawia się ten sam problem jakim jest odśnieżanie auta. Opadów śnieżnych nie jesteśmy w stanie powstrzymać a nie każda osoba ma możliwość garażowania swojego samochodu. Zalegający na szybach i lusterkach śnieg uniemożliwia korzystanie z samochodu w związku z czym, natura zmusza nas do usunięcia śniegu z samochodu przed rozpoczęciem jazdy. Czy jesteś jednak pewien, że w momencie włączenia się do ruchu drogowego Twoje auto jest prawidłowo oczyszczone ze śniegu? Czy nie zapomniałeś np. o tylnych światłach stopu, które są pierwszym sygnałem  dla innego kierowcy, że powinien zwolnić? Czy jesteś świadomy, że odśnieżone powinny być reflektory, tablice rejestracyjne, dach, maska i bagażnik? Odśnieżanie samochodu osobowego nie należy do przyjemności a za nieodśnieżone auto grozi nam porządny mandat, jednak jak sprawa wygląda dla kierowców zawodowych poruszających się samochodami ciężarowymi?

Kierowcy ciągnika siodłowego z naczepą mają nie lada wyzwanie w okresie zimowym. Nie dość, że ich pojazd jest znacznie większy od samochodu osobowego to mają również utrudniony dostęp do plandeki naczepy swojego pojazdu. Kierowca swoje odśnieżanie powinien wykonać w bezpiecznym miejscu, np. na parkingu przez rozpoczęciem jazdy. Niejednokrotnie można się spotkać z „poradą” zawodowego kiedy, który radzi, aby spokojnie włączyć się do ruchu drogowego, bo zalegający śnieg oraz lód spadnie w czasie jazy. Takie postępowanie jest niedopuszczalne i wiąże się z ogromnym niebezpieczeństwem. Zalegające na plandece naczepy kilkunastokilogramowe bryły lodu, które spadną z wysokości około 4 metrów mogą spaść na auto innego kierowcy i spowodować wypadek drogowy. Niedoświadczony kierowca może się zwyczajnie wystraszyć i gwałtownie zahamować lub zjechać z drogi. Przy dużej prędkości takie zachowanie może doprowadzić do bardzo poważnych obrażeń oraz śmierci. Spadająca gruba tafla lodu jest w stanie np. zbić przednią szybę  samochodu osobowego, poważnie uszkodzić inny pojazd jak również zranić pieszego, który znajdzie się zbyt blisko przejeżdżającego samochodu ciężarowego. Przykrych następstw jest wiele, jednak jaka odpowiedzialność karna grozi kierowcy nieodśnieżonego samochodu ciężarowego? W Polsce za nieodśnieżenie samochodu ciężarowego, w tym nie usunięcie lodu i wody z naczepy, kierowcy grozi do 500 zł mandatu a w Niemczech nawet do 400 euro. Żeby uniknąć mandatu i oczywiście zagrożenia na drodze, kierowcy sięgają po drabiny i miotły w celu pozbycia się lodu, śniegu i wody z plandeki naczepy. Nie każdy kierowca ma miejsce w kabinie na przewożenie dużej drabiny i tutaj powstaje problem. Na forach społecznościowych huczy od pytań pomiędzy kierowcami w jaki sposób radzą sobie z odśnieżaniem. Jedni korzystają z przewożonych drabin, inni wchodzą na plandeki po mocowaniach a jeszcze inni nie odśnieżają wcale. Wielu również zadaje pytanie co w sytuacji kiedy kierowca spanie z drabiny lub plandeki i zrobi sobie krzywdę. Odśnieżanie pojazdu jest czynnością obowiązkową, czyli kierowca wykonuje swoje obowiązki pracownicze, jednak nikt nie bierze pod uwagę upadku kierowcy zawodowego z drabiny (upadku z wysokości). Jeżeli nie mamy w umowie o pracę lub w regulaminie firmy jednoznacznie wskazanej pracy na wysokości oraz badań wysokościowych to niestety, ale w przypadku upadku z przedmiotowej drabiny w trakcie np. odśnieżania może być spory problem z otrzymaniem odszkodowania. Do tego wszystkiego niestety dochodzą pytania takie jak np.: czy drabina została postawiona na twardym gruncie, czy drabina posiada atesty, czy poszkodowany posiadał odpowiednie obuwie, czy korzystał z szelek bezpieczeństwa oraz wiele innych. Pamiętajmy, że odśnieżanie pojazdu jest obowiązkiem, który ma uchronić nas, innych uczestników ruchu oraz pieszych przed zagrożeniem. Pamiętajmy również, że samo odśnieżanie wiąże się z bezpośrednim zagrożeniem upadku, w związku z czym bezwzględnie zachowaj szczególną ostrożność znajdując się na wysokości. 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj