Putin ma dość zachowania kierowców na drogach

0
263

Władze Rosji postanowiły wreszcie zająć się zagranicznymi kierowcami, którzy bezkarnie łamią przepisy drogowe. Ministerstwo Transportu ma zamiar stworzyć system, który pozwoli ukarać kierowców  z zagranicznymi numerami rejestracyjnymi. I to za naruszenia przepisów do dwóch miesięcy wstecz !
Na chwilę obecną, wysłanie „szczęśliwego listu” za granicę jest niemożliwe – niestety brakuje odpowiednich baz danych i systemu, za pomocą którego miałoby się to odbywać.   Jak twierdzą władze Rosji, sytuacja w ich państwie wymknęła się spod kontroli, ponieważ kierowcy z zagranicy nie potrafią dostosować się do warunków panujących w Rosji. Najgorzej wygląda to w Moskwie- ostatnie półtora roku to seria wykroczeń sięgająca liczby 1,86 mln ! Odpowiedzialne za to są pojazdy osobowe z za zagranicznymi tablicami rejestracyjnymi. Niepokojące jest to, że jedynie 28,8 tys. osób zostały z te czyny ukarane, ( reszta czyli 98% wykroczeń  ) W statystykach górują Ukraińcy ( 24 tys samochodów ), Ormianie ( 1,75 tys) i Mołdawianie ( 1,47 tys ) Na czarną listę Rosji trafiły również samochody z gruzińskimi, bułgarskimi, łotewskimi oraz niemieckimi rejestracjami. 

Putin liczył na poprawienie sytuacji na drogach jednak jak się okazuje  wszystko idzie w drugą stronę. Obcokrajowcy popełniają coraz więcej przestępstw    związanych z bezpieczeństwem ruchu drogowego. Na skutek tych zdarzeń, władze nakazały stworzenie systemu, dzięki którego celem będzie  wystawianie mandatów i ukaranie piratów drogowych. Ma to dotyczyć zarówno kierujących samochody osobowe, jak i ciężarowe. Wiele wskazuje na to, że kary za kierowców zawodowych będą otrzymywać firmy przewozowe, choć nie są to na razie informacje potwierdzone.

Nieuchronne kary dla zagranicznych kierowców

 Uproszczony schemat działań, jako rozwiązanie tymczasowe, wkrótce zostanie zastosowany w Moskwie i innych większych miastach Rosji. Miejskie centrum zarządzania ruchem, wykorzystując dane z kamer, stworzy listę najczęściej popełniających wykroczenie kierowców. Dane zostaną przekazane policji drogowej. Funkcjonariusze na podstawie otrzymanych informacji będą zatrzymywać samochody do kontroli. Jeśli kierowca przyzna się do popełnionych wykroczeń, zostanie zatrzymany i ukarany za wszystkie naruszenia, których się dopuścił w ciągu ostatnich dwóch miesięcy, niezależnie od tego, czy to on kierował wcześniej pojazdem. Dane kierowcy trafią do specjalnej bazy danych.

W kolejnych etapach rozwoju system zostanie zintegrowany także z systemami informacyjnymi innych rosyjskich służb: Służby Celnej i Inspekcji Transportu Drogowego. Wtedy kierowcy, którzy będą widnieć w systemie jako dłużnicy i osoby unikające odpowiedzialności, nie zostaną wpuszczeni na teren Federacji. 

Kiedy to nastąpi, na razie nie wiadomo. W czerwcu br. prezydent Władimir Putin zalecił „podjąć odpowiednie kroki w celu zapewnienia nieuchronności karania cudzoziemców i zagranicznych przewoźników” do 1 lutego 2020 r.

Podobny problem również w Polsce

W przypadku zarejestrowania przez fotoradar wykroczenia popełnionego przez obywatela państwa UE, zapytanie o właściciela pojazdu trafia do Krajowego Punktu Kontaktowego. Po uzyskaniu wymaganych danych, pod wskazany w KPK adres zamieszkania zostaje wysłane oświadczenie do wypełnienia, a następnie, zgodnie z wyrażoną wolą, wysłany zostaje mandat karny.

Inaczej wygląda sytuacja w przypadku wykroczeń popełnionych pojazdami zarejestrowanymi poza granicami Unii Europejskiej. Ze względu na niedostępność baz danych, ustalenie właściciela pojazdu, a w szczególności jego danych adresowych, jest niemożliwe.

Niemniej jednak GITD podjęło pewne działania, których celem jest egzekwowanie kar od zagranicznych kierowców. Obecnie służbę na drogach pełni 75 inspektorów CANARD (Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym), którzy poruszają się nieoznakowanymi samochodami, wyposażonymi w mobilne urządzenia rejestrujące i mające stały dostęp do systemu. Pozwala to na bieżące sprawdzenie, czy obserwowany na drodze pojazd widnieje w systemie. 

Zgodnie z informacjami GITD, tylko w tym roku inspektorzy CANARD nałożyli tysiąc mandatów na blisko 650 kierujących samochodami zarejestrowanymi za naszą wschodnią granicą. Suma uiszczonych grzywien sięga 109 tys. zł.

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj