Segregacja rasowa w czasach apartheidu

0
458

Sytuacja w transporcie w  Republice Południowej Afryki już od dawna wzbudza mieszane uczucia. Jest to jedyne miejsce na świecie, w którym odbywają się tak liczne protesty przeciwko zatrudnianiu zagranicznych kierowców. Właściwie protesty to małe słowo, bo dochodzi tam nawet do podpalania ciężarówek obcokrajowców !  Taki stan rzeczy trwa tam mniej więcej od dwóch lat i niestety nie zapowiada się na to aby coś miało się zmienić. Przy okazji opowiem o sytuacji kierowców ciężarówek w czasach apartheidu, a konkretniej o tym, z jakiej grupy społecznej ci kierowcy pochodzili. Jeśli ktoś z państwa nie kojarzy terminu aparetheid, już śpieszę z  wytłumaczeniem. Apartheidem ogólnie nazywano politykę, która została wprowadzona w Republice Południowej Afryki między 1948 a 1994 rokiem a samo słowo apartheid w językach niderlandzkim oraz południowo-afykańskim oznacza   „oddzielność „. I o tą całą oddzielność walczono na różne okrutne sposoby. Na główne założenia apartheidu składały się przede wszystkim oddzielenie społeczności o różnych kolorach skóry. Rozróżniano przy tym białych, czarnych, koloredów (mieszane pochodzenie), a z czasem również azjatów (w praktyce głównie Hindusów). Podział odbijał się również na tle prawa oraz dostępu do instytucji publicznych. Każda z nich rządziła się własnymi mniej lub bardziej sprawiedliwymi prawami. Oczywiście oddzielenie terytorialne było priorytetem. Istotne było również to, że główną władzę sprawowali biali, ponadto byli oni obywatelami Południowej Afryki. Czarni mogli otrzymać obywatelstwo wyłącznie specjalnie wydzielonych dla nich obszarów ale nawet tam ciężko było o otrzymanie dokumentów.  W praktyce oznaczało to niestety brak wszelkich praw obywatelskich oraz bezwzględny nakaz osiedlania się na wyznaczonych terenach, głównie pod wielkimi miastami.

Praca 

Przepisy które weszły w życie miały naturalnie również swoje konsekwencje w zawodowej części życia czarnoskórych można powiedzieć niewolników.  Kilka artykułów wcześniej wspominałam o liście zakazanych zawodów dla kobiet w Rosji i taka sama lista istniała w czasach aparetheidu z tym że ta notka dotyczyła czarnoskórych.  Wyszczególniono dokładnie spis zawodów które mogą wykonywać tylko i wyłącznie biali. Niesprawiedliwe prawo pomagało również białym w utrzymaniu odpowiedniego statusu finansowego.  Wracając do zakazanych czynności dla czarnoskórych, uważano, że zawody wymagające wysokich oraz średnich kwalifikacji takich jak obsługiwanie ciężkich maszyn budowlanych, prowadzenie pociągów, czy właśnie kierowanie ciężarówkami, zarezerwowane jest tylko dla białych.   Zastrzeżono, że czarni mogą kierować wyłącznie pojazdami o masie własnej do 10 tys. funtów bez ładunku. W przeliczeniu na nasze jednostki, oznaczało to masę własną do 4,5 tony. W praktyce więc czarni mogli jeździć co najwyżej dużymi autami dostawczymi. I rzeczywiście w pierwszych dekadach apartheidu właśnie tak było. Firmy transportowe były zdominowane przez białych kierowców ciężarówek. Czarni kierowcy stanowili ogromne wyjątki, wymagając specjalnego zezwolenia na podjęcie się tego zawodu.

W latach 60-tych i 70-tych sytuacja zaczęła ulegać zmianie. Ku zaskoczeniu RPA silne rozwinęło gospodarkę, do czego przyczyniło się wprowadzenie na rynek pracy, nowoczesną mechanizację. Poskutkowało to mniejszym popytem na ludzi do robót ręcznych takich jak za- i rozładunki. Jednocześnie stale przybywało ciężarówek oraz maszyn, a brakowało amerykańskich rąk do pracy do obsługi nowych urządzeń.  W ten czas, mimo zakazu prowadzenia ciężarówek przez czarnych, wydawanie wspomnianych zezwoleń stało się normą.

Efektem tego było to, że już w 1971 roku połowa południowoafrykańskich kierowców ciężarówek była czarna. Do tego doszło 25 proc. białych kierowców oraz łącznie 25 proc. koloredów oraz azjatów. Utworzone zostały nawet konkretne gałęzie transportu, w których dominowali właśnie czarni. Dotyczyło to głównie przewozów z i do  kopalni. Pod koniec aprthedu, zjawisko to było już normą. 

Wszystko to mogło też mieć związek z wojną w Angoli oraz Namibii, prowadzoną przez RPA w latach 1966-1990. W konflikt ten wymagał łącznie 71 tys. południowoafrykańskich żołnierzy. Tymczasem do służby w armii zobligowani byli właśnie biali. Konkretnie byli to biali mężczyźni w wieku od 17 do 65 lat, a więc dokładnie ta sama grupa społeczna, która teoretycznie miała prowadzić cywilne ciężarówki

Co dalej ? 

Co natomiast było z zawodem kierowcy po zakończeniu apartheidu? Jak łatwo się domyślić –przepisy zostały zniesione i czarni zupełnie zdominowali branżę przewozową. Dawne zasady jednak pozostawiły po sobie pewne ślady. Do dzisiaj w Republice Południowej Afryki da się spotkać białych kierowców ciężarówek. Często są to osoby wykonujące swój zawód od dziesiątek lat, właśnie z uwagi na opisywaną historię. Sporo jest też niewielkich firm transportowych, które przed laty zostały założone przez białych kierowców. Przypominają o tym nawet nazwy, z afrykańskim słowem „vervoer” zamiast angielskiego „transport”.

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj